Siedem grzechów głównych

1. Nieczytanie do końca poleceń!

Matura to nie zgaduj-zgadula i to, co należy napisać, jaką odpowiedź dać jest zawarte w treści zadania. Czasem urwanie czytania sprawia, że nie wraca się ponownie do polecenia, daje niepełną odpowiedź, będąc święcie przekonanym, że wszystko zostało uwzględnione. Później tylko zostaje zdziwiona mina przy wynikach… Co robić w takiej sytuacji i jak ustrzec się przed utratą punktów z tak błahego powodu? Czytaj polecenia od ich początku aż do ostatniej kropki. Najlepiej dwa razy, bo pewności na takim egzaminie nigdy za wiele.

2. Niezrozumienie dłuższych poleceń.

Polecenie ciągnie się w nieskończoność. Po jego pierwszej lekturze jesteś nawet bardziej zdenerwowany, bo zdajesz sobie sprawę (oczywiście niepotrzebnie i wprowadzasz siebie w błąd), że nie miałeś tego na zajęciach, nie powtarzałeś tego, materiał realizowanego przedmiotu na pewno nie uwzględniał tych pojęć! Nie, to tylko złudzenie. Czasem natłok informacji, danych i ważnych elementów polecenia zaczyna przytłaczać. Najlepiej odetchnąć, przeczytać jeszcze raz całe polecenie i podzielić je na części. Krótsze zdania, konkretne myśli i polecenia ułożą się w twojej głowie w klarowną całość. Wtedy krok po kroku możesz zabrać się za dojście do sedna, czyli do poprawnej odpowiedzi, mając pewność, że nie pominąłeś żadnego elementu i wszystko zrozumiałeś.

3. Niepisanie o oczywistościach.

To najczęstszy grzech popełniany na maturze z polskiego. Analizujesz jakiś tekst i wydaje ci się, że pewne fakty są nazbyt oczywiste żeby o nich pisać. Masz wrażenie, że przecież wynika to jasno z podanego fragmentu, egzaminator na pewno się domyśli. Żyjesz w przeświadczeniu drugiego dna polecenia i większych wymagań niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Rozwodzisz się na tematy poważne, owszem, ale tracisz punkty na tych najłatwiejszych, a to poważny błąd! Egzaminator nie siedzi w twojej głowie i nie zgaduje, że wiesz o podstawowych sprawach, jakie niesie ze sobą tekst. Twoja analiza może i będzie pogłębiona, może przedstawisz ciekawe tezy, ale na co to, skoro nie będzie obudowana podstawowymi informacjami, które okazały się zbyt łatwe i oczywiste, by uwzględnić je w wypracowaniu. Pamiętaj, nikt, kto sprawdza twój egzamin maturalny, nie będzie się domyślał, zgadywał lub wierzył ślepo w twoje zdolności. Musisz pisać wszystko, co uda ci się zauważyć, nawet jeśli wydaje ci się to trywialne. Właśnie te banały mogą zaważyć na końcowym wyniku, ponieważ są tak samo potrzebne w pracy jak jej dalsze rozwinięcie.

4. Kierowanie się własnymi przekonaniami i sądami, a nie tym, co jest zamieszczone w tekście lub innych pomocach (np. wykres).

Czytasz pytanie i odpowiedź masz na końcu języka (w sumie to długopisu) i już, już bierzesz się do pisania. Omijasz pomoce, jakie są przy tym zadaniu, nie interesuje cie wykres, tekst źródłowy, rysunek, które są pod poleceniem. Omijasz je jakby nie istniały. Piszesz co wiesz lub – co gorsza – co sam myślisz w danym temacie, prezentując wiedzę (na pewno poprawną i szeroką) i własne opinie (każdy ma do nich oczywiście prawo). Musisz jednak pamiętać, że to matura, a nie konkurs na błyskotliwość. Jeśli do polecenia dołączono dodatkowe materiały to nie bez powodu!

5. Lanie wody i pisanie nie na temat.

Piszesz, piszesz i piszesz i wydaje ci się, że wszystko jest w porządku. Pomysły na pracę skończyły ci się jakieś pół strony wcześniej, ale postanowiłeś powtórzyć to, co już napisałeś, ale innymi słowami. Zła wiadomość dla ciebie – wodolejstwo nie jest dodatkowo punktowane. Nie sprawi też, że nagle otrzymasz ich podwójną ilość, za ujęcie tego samego problemu innymi słowami. Matura wymaga (nie)stety konkretów. Zaraz za laniem wody pędzi w stronę maturzysty mijanie się z tematem. Częsty problem, wynikający z niezrozumienia polecenia lub tekstu, który należy przeanalizować. Po pierwsze trzeba się skupić, pomyśleć, zanim zacznie się tworzyć rzeczy, których przy rozdaniu świadectw pożałujemy. Najlepiej sporządzić krótki plan i sprawdzić, czy realizuje się wszystkie elementy zadania i czy dojdzie się do zamierzonych wniosków. Maturzysta musi wiedzieć o czym ma napisać i powinien znaleźć klucz do rozwikłania zagadki – jak napisać to dobrze, by otrzymać jak największą ilość punktów. Niestety, pisanie rozprawki na temat przyjaźni nie będzie brane pod uwagę, gdy temat wymagał analizy motywu podróży.

6. Chaotyczne rozwiązywanie zadań.

To najczęstszy błąd przy egzaminach ścisłych (matematyka, fizyka). Widzisz zadanie i masz czarną dziurę w głowie. Jeszcze przed chwilą pamiętałeś wszystkie wzory, prawa i twierdzenia, a teraz nic. Co robi stereotypowy maturzysta? Łapie się pierwszej lepszej deski ratunkowej i oblicza byle co. Patrzy na dane, co może wyliczyć a czego nie i zapełnia kolejne kratki niepotrzebnymi równaniami. To chyba najgorsza z opcji, ponieważ wtedy w ogóle nie myśli się o poleceniu. Jest też drugie wyjście z takiej sytuacji, czyli próba dojścia do sedna drogą okrężną. Czasami po prostu myśli się, że obliczając inne elementy dojdzie się do tego właściwego. Ostatecznie okazuje się, że męczenie kolejnego niepotrzebnego wzoru zdało się na nic, wyniku jak nie ma, tak nie ma, czas minął, a odpowiedzi brak.

7. Poddanie się nerwom.

To chyba najgorszy błąd maturzysty. Nerwy oczywiście będą i nikt nie zamierza w tym temacie zaprzeczać lub udowadniać czegoś innego. Trzeba umieć sobie poradzić ze stresem, odpocząć przed egzaminem, postarać się wyspać i zjeść śniadanie, żeby nie skończyło się mdłościami, sennością, nudnościami i pustką w głowie. Żaden z powyższych punktów nie jest tak przerażający jak siedzenie nad pustym arkuszem i nerwowe obgryzanie paznokci, stukanie długopisem w blat i rozglądanie się z desperacją w oczach. Nerwy psują pracę nawet najlepszym, ponieważ można wtedy pracować nieuważnie, niedokładnie, omijać ważne elementy zadań. Tak naprawdę przez stres pojawia się reszta problemów, wasze egzaminacyjne grzechy. Matura to wielki sprawdzian dla wytrzymałości na stres i żeby wygrać tę walkę musicie znaleźć sposób, by móc wziąć głęboki oddech i odpowiedzieć na każde pytanie i rozwiązać nawet najtrudniejsze zadanie.

Agnieszka Warzecha


wyszukiwarka kierunków,wyszukiwarka studiów,wyszukiwarka kierunków studiów,wyszukiwarka uczelni,wyszukiwanie studiów,jakie studia,wyszukiwanie po przedmiotach maturalnych,co zdawać na maturze,kierunki studiów matura,matura,matura 2010,matura 2011,matura próbna,egzamin maturalny,przedmioty maturalne, matura z matematyki,studia,studiować,studia dzienne,studia zaoczne,uczelnie,uczelnie wyższe,szkoły wyższe,uniwersytet,uniwersytety,politechnika,studia prawnicze,medycyna,farmacja,studia psychologia

Polecamy: www.ekonomicznie.plwww.aci.plwww.edutargi.plwww.znizkistudenta.pl