Masz już wszystko. Chcesz więcej? BO DOŚWIADCZENIE UCZY...JĘZYKA

Idea Lifelong Learning (uczenia się przez całe życie) stała się w ostatnich latach niezwykle popularna, szczególnie w kręgach osób dorosłych, które doświadczenia akademickie z reguły mają już za sobą. Bogata oferta różnego typu kursów, często współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej, zachęca do podnoszenia kwalifikacji zawodowych i zdobywania nowych, przydatnych w pracy umiejętności.

Bez wątpienia edukacja na każdym etapie życia przynosi ogromne korzyści. Jeśli jednak w wieku dwudziestu kilku lat jest to zwykle bilet wstępu na nierówną jeszcze drogę pierwszych zawodowych doświadczeń, tak po trzydziestce, czy czterdziestce nauka staje się często winietą umożliwiającą przejazd autostradą kariery.

Powody, które skłaniają ludzi będących już dobrych kilka lat po maturze, do podjęcia kolejnych studiów w dziewięćdziesięciu procentach przypadków są czysto pragmatyczne. Jeszcze 20 lat temu mając w kieszeni dyplom magistra, można było być w miarę spokojnym o stabilną i dobrze płatną posadę. Dziś najlepiej skończyć 2 fakultety, władać 3 językami obcymi, odbyć kursy z informatyki, grafiki, marketingu i promocji, sprzedaży, organizacji pracy własnej, pisania bezwzrokowego itd., posiadać minimum 10 lat doświadczenia zawodowego, a do tego wszystkiego mieć ciekawe zainteresowania (bo to też jest obecnie mile widziane).

Nie jest łatwo funkcjonować na współczesnym rynku pracy, szczególnie mając świadomość konieczności nieustannego podnoszenia kwalifikacji. Dzieje się tak nie tylko ze względu na rosnące wymagania pracodawców, ale także dlatego, że jeden etat, to dla wielu osób zbyt mało. Koszty życia są coraz wyższe, a co za tym idzie szukanie dodatkowych źródeł utrzymania powoli staje się normą. Nie chodzi przecież jedynie o przysłowiowe „wiązanie końca z końcem”, ale także o możliwość skorzystania z tzw. uroków życia, takich jak własny samochód, wakacje za granicą, czy obiad w restauracji raz na jakiś czas.

Pozostaje zatem zastanowić się, co zrobić by stać się atrakcyjniejszym dla aktualnego bądź potencjalnego pracodawcy? Wystarczy przejść jedną z głównych ulic każdego większego miasta, a w dłoni będziemy mieli przynajmniej kilkanaście ulotek z ofertami różnego typu kursów i szkoleń, których zadaniem jest ułatwić nam życie – przede wszystkim to zawodowe. Mając jednak z jednej strony etat, a z drugiej rodzinę, nie pozostaje zbyt wiele czasu, który można wygospodarować na naukę. Ważne więc, by dobrze zastanowić się nad tym, co się nam naprawdę przyda.

Najbardziej chyba uniwersalną umiejętnością – cenną niemal w każdym zawodzie – jest biegłe posługiwanie się językiem obcym. Poligloci zazwyczaj nie mają większego kłopotu ani ze zmianą zawodu, ani ze znalezieniem dodatkowego zajęcia. Turystyka, biznes, marketing, promocja, handel, nauczanie…Można by jeszcze długo wymieniać dziedziny, w których język obcy jest nie tylko dobrze widziany, ale jest wręcz jednym z podstawowych kryteriów kwalifikujących do przyjęcia do pracy.

Oferta szkół językowych, głoszących możliwość nauczenia nas niemal każdego języka obcego w krótkim czasie i niewielkim nakładem kosztów, jest na polskim rynku niezwykle szeroka. Slogany reklamowe, jakkolwiek chwytliwe, nie zmniejszą jednak rozczarowania, jeśli kurs nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Może jest zatem bardziej efektywna, i w perspektywie czasu, zdecydowanie korzystniejsza dla nas alternatywa? Bez wątpienia tak – studia językowe.

Na pierwszy rzut oka, podjęcie studiów w momencie, w którym zarówno życie zawodowe jak i osobiste jest już w miarę ustabilizowane, wydaje się być nie lada wyzwaniem. Wszystko jest jednak możliwe, jeśli towarzyszy temu silna motywacja, systematyczność i choć odrobina zainteresowania tematem.

Studiować można na wiele sposobów: dziennie, zaocznie, wieczorowo, eksternistycznie, czy on line, w zależności od ilości wolnego czasu oraz odległości dzielącej miejsce zamieszkania od wybranego ośrodka akademickiego. Dzięki studiom filologicznym, możemy nie tylko posiąść tak pożądaną przez pracodawców umiejętność biegłego posługiwania się językiem obcym, ale i poznać jego kontekst kulturowy, historyczny i literaturoznawczy. Wiedza ta – cenna sama w sobie – może także otworzyć zupełnie nowe perspektywy zdobywania zawodowych doświadczeń, bo oto w zasięgu ręki mogą okazać się obszary, wcześniej tak odległe, jak np. praca za granicą.

Znajomość języków obcych zmniejsza dystans pomiędzy ludźmi, zarówno w sferze towarzyskiej, jak zawodowej, a to najlepszy argument przemawiający za tym, by się ich uczyć. Kursy językowe, choćby najlepiej wypromowane, nie zastąpią studiów filologicznych. Jeśli zatem coś robić, to robić to najlepiej jak się da, a tego – również najlepiej – uczy doświadczenie, szczególnie to już zdobyte.


Artykuł sponsorowany
wyszukiwarka kierunków,wyszukiwarka studiów,wyszukiwarka kierunków studiów,wyszukiwarka uczelni,wyszukiwanie studiów,jakie studia,wyszukiwanie po przedmiotach maturalnych,co zdawać na maturze,kierunki studiów matura,matura,matura 2010,matura 2011,matura próbna,egzamin maturalny,przedmioty maturalne, matura z matematyki,studia,studiować,studia dzienne,studia zaoczne,uczelnie,uczelnie wyższe,szkoły wyższe,uniwersytet,uniwersytety,politechnika,studia prawnicze,medycyna,farmacja,studia psychologia

Polecamy: www.ekonomicznie.plwww.aci.plwww.edutargi.plwww.znizkistudenta.pl